Dziś przyszła pora na parówki w
cieście….Kiedy robiłam je pierwszy raz od razu mi zasmakowały…nie
myślałam, że będą aż tak dobre…teraz wracam do nich co jakiś czas..;)
Pasują na śniadanie, obiad czy kolacje :)
Można je odgrzewać w mikrofalówce ale najlepsze są takie prosto wyjęte
z piekarnika…Bułeczki takie można zrobić także w cieście francuskim,
które również są pyszne…
Ciasto drożdżowe:
- o,5 kg mąki
- 5 dag drożdży
- 1 szklanka mleka
- 2 jajka
- szczypta soli
- 5 łyżek oleju
- 3 łyżki cukru
Nadzienie:
- 6 parówek (przeciętych na pół)
- 2 duże cebule
- 25 g sera żółtego w kostce
Ciepłe mleko wlewamy do miski, wrzucamy do niego rozkruszone drożdże,
wsypujemy cukier i wszystko mieszamy. Następnie wsypujemy część mąki i
przykrywamy ściereczką. Czekamy chwilę aby pojawiły się bąbelki. Kiedy
to się stanie wrzucamy resztę składników i wszystko dokładnie
wyrabiamy.Odstawiamy na kilka minut do wyrośnięcia.
Parówki kroimy na pół. Cebulkę kroimy w piórka i podsmażamy na złoty kolor. Ser kroimy na paski bądź możemy go zetrzeć na tarce.
Ciasto drożdżowe rozwałkowujemy i kroimy na około 12 równych
kawałków. Na jeden kawałek kładziemy troszkę cebuli, 1 pasek sera jeśli
jest pokrojony lub troszkę wsypujemy sera startego na tarce oraz
kładziemy połówkę parówki. Następnie sklejamy taką bułeczkę i kładziemy
na wysmarowaną tłuszczem blachę.
Przygotowane bułeczki wstawiamy do piekarnika nastawionego na 180 stopni C na około 15-20 minut.
Można je podawać same bądź z ketchupem czy sosem czosnkowym. Co kto lubi :)
Smacznego ! :)
Smacznego ! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz