Korzystając z okazji rozpoczęcia sezonu na jagódki postanowiłam zrobić bułeczki z jagodami, popularnie nazywane JAGODZIANKAMI :) Jagody dostałam oczywiście od mamy i długo się nie zastanawiając wzięłam się za wypiek :)
Jak pięknie pachniało z piekarnika…nie mogłam się doczekać kiedy będą
gotowe… Mój mąż stwierdził, że są bardzo dobre i wziął sobie nawet kilka
do pracy następnego dnia:)
Ciasto drożdżowe:
- 0,5 kg mąki
- 35 g drożdży
- 3 jajka
- 1 kostka masła (stopione)
- 1/3 szklanki cukru
- 1 szklanka mleka
- szczypta soli
Nadzienie:
- ok. 12 łyżek jagód
- ok. 12 łyżek cukru pudru
Dodatkowo:
Kruszonka:
- 4 łyżki stopionego masła
- 2 łyżki mąki
- 2 łyżki cukru
Do miski wlewamy kilka łyżek ciepłego mleka, dodajemy rozkruszone
drożdże oraz 2 łyżki cukru. Mieszamy wszystko i zasypujemy kilkoma
łyżkami mąki. Znów mieszamy. Cały rozczyn powinien mieć lejącą
konsystencję. Następnie przykrywamy go ściereczką i odstawiamy aby
podwoił swoją objętość. Kiedy to się stanie do miski dodajemy resztę
składników na ciasto i wyrabiamy je. Kolejnym krokiem jest ponowne
odstawienie ciasta i przykrycie ściereczką aby wyrosło ( odstawiamy je
na około 1,5 godziny). Po upływie tego czasu ciasto znów wyrabiamy,
wałkujemy i wycinamy podobnej wielkości kwadraciki ( powinno być ich
około 12 z takich proporcji ciasta).
Teraz możemy zabrać się za nadzienie. Jagody zasypujemy cukrem…i gotowe
Takie nadzienie nakładamy na każdy kwadracik, sklejamy goi formujemy
bułeczkę…może być okrągła, kwadratowa, podłużna… Takie bułeczki układamy
na blasze sklejeniem do spodu. Odstawiamy na chwilę do wyrośnięcia.
Smarujemy wierzch bułeczek roztrzepanym jajkiem i posypujemy kruszonką (wszystkie składniki na kruszonkę mieszamy ze sobą).
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni C. na około 15- 20 minut.
Smacznego ! :)